Pomaganie to szczególny temat, który łączy wiele aspektów działalności ludzkiej służącej uczynieniu życia lepszym, zarówno w odniesieniu do konkretnych jednostek, jak i grup ludzi. Pomagać to przede wszystkim zaopiekować się drugim człowiekiem, szczególnie w sytuacji, kiedy czuje się przytłoczony problemami, które na niego spadają i musi stawić czoło trudnym sytuacjom.
Nie lada wyzwaniem w kontekście obecnej sytuacji w Ukrainie staje się kwestia udzielania pomocy i wsparcia psychologicznego dzieciom z ukraińskiej pieczy zastępczej, a także odpowiedniego podejścia opiekunów do nowoprzybyłych dzieci już od momentu przekroczenia przez nie granicy Polski. Udzielanie takiej pomocy wymaga kompetencji i przede wszystkim empatii, która wykracza poza tradycyjne ramy wczuwania się w przeżycia danych osób lub grup.
Dobrostan dziecka
Przed nami niespotykane jak dotąd wyzwanie związane z pomocą dla dzieci z ukraińskiej pieczy zastępczej. Jako fundacja kładziemy duży nacisk na pomoc psychologiczną. Zapewnienie dobrostanu psychicznego dzieciom to obok niezbędnej pomocy medycznej podstawa, od której powinien rozpocząć się proces odzyskiwania równowagi po trudnym doświadczeniu. Inaczej jednak wygląda systemowa pomoc dzieciom z pieczy zastępczej w Polsce, szczególnie tym przybywającym do Polski pod presją ostrzałów z miejsc ogarniętych wojną.
Sytuacja dzieci przebywających w pieczy zastępczej w Ukrainie jest dynamiczna i zmienia się wraz z organizacją pomocy i transportów bezpośrednio z Ukrainy do Polski. Dzięki dużemu zaangażowaniu organizacji pozarządowych od początku agresji Rosji na Ukrainę, do Polski trafiły setki dzieci z ukraińskiej pieczy zastępczej.
Trauma wojny
Dzieci są ewakuowane najczęściej w większych grupach, co po części pozwala na ograniczenie ich traumy związanej z opuszczeniem własnego kraju. Nie zmienia to jednak faktu, że system w Polsce nie jest przygotowany na przyjęcie tak dużej liczby dzieci zza Wschodniej granicy. Potrzeba tutaj wkładu państwa w proces edukacji, terapii, a przede wszystkim adaptacji dzieci z pieczy zastępczej do zupełnie nowych warunków życia, w obcym kraju. W wielu miejscach w Polsce organizowane są liczne zbiórki, które zapewniają co prawda pomoc materialną, jednakże nie zastąpią skoordynowanej opieki, która łączy w sobie zarówno edukację jak i odpowiednie wsparcie psychologiczne. Niezbędna jest również komunikacja opiekunów w języku zrozumiałym dla dzieci z Ukrainy, co pozwoli na odnalezienie się dzieciom z pieczy zastępczej w zupełnie nowej rzeczywistości.
Dramat wojny, jaki dotknął naród ukraiński, wywołał nieporównywalne do niczego uczucie głębokiej straty, miejsca, domu, pracy, najbliższych, a w konsekwencji utratę poczucia bezpieczeństwa. To ostatnie wydaje być się szczególnie dojmujące w przypadku dzieci z pieczy zastępczej. Wsparcie w tej sytuacji jest procesem i wymaga holistycznego podejścia, zarówno od opiekunów, jak i instytucji biorących udział w adaptacji do nowych warunków po przekroczeniu granicy Polski. W kontekście wojny, której doświadczają osoby dotknięte jej skutkami, pojawia się temat traumy.
Jak wskazuje psycholog Edyta Mynarska:
Trauma w dużym uproszczeniu to skrajne, stresujące wydarzenie, które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji. Zespół stresu pourazowego (PTSD) może ujawnić się bezpośrednio po traumatycznym wydarzeniu lub też może być odroczony w czasie, wtedy występuje pod postacią uporczywych wspomnień lub powracających snów, albo w postaci gorszego samopoczucia w sytuacji zetknięcia się z okolicznościami przypominającymi stresor lub związanymi z nim. Odzyskiwanie utraconego poczucia bezpieczeństwa jest złożonym procesem. Pamiętajmy jednak, że ludzka psychika ma zasoby i zdolności, aby adaptować się do nowych sytuacji i powracać do równowagi psychicznej.
Opiekunowie mają za zadanie przede wszystkim sprawić, by dzieci poczuły się bezpieczne. W miarę możliwości rozmawiać i tworzyć przyjazną przestrzeń dla ich funkcjonowania w nowym kraju. Zniwelowanie poczucia zagrożenia i zapewnienie podstawowych form opieki w postaci bezpiecznego schronienia, ciepłego posiłku, rozmowy, stwarza podłoże do dalszych działań.
Co możemy zrobić w pierwszej kolejności?
- Załatwić formalności, związane z pobytem dzieci w Polsce, co ułatwi realizację systematycznego wsparcia dla podopiecznych i opiekunów. Tutaj możesz poznać szczegóły.
- Zapewnić bezpieczną przestrzeń, ciepły posiłek, ubranie.
- Zaoferować odpowiednią pomoc medyczną, dostosowaną do potrzeb podopiecznych.
- Okazać wsparcie poprzez rozmowę, która pozwala też na wyrażenie emocji, zadawanie pytań. Okazując akceptację i otwartość dla różnych reakcji dzieci mierzących się z tematem wojny. Włącz uważność!
- Pytaj, czego dzieci potrzebują, co chciałyby robić, czym się interesują. Nie rób nic na siłę! Daj im czas na oswojenie się z nową sytuacją.
- Nieodzowna będzie komunikacja w języku, jakim posługują się podopieczni.
- Doceń swojego rozmówcę: podkreśl pozytywne cechy podopiecznego, jego zachowanie, odwagę w trudnej sytuacji, zwróć uwagę na umiejętności. Przekazanie słów uznania stanowi wspaniałą terapię. (G. Colombeo „Od słów do dialogu”).
- Włącz empatię! Pokaż, że sytuacja w której znalazły się dzieci nie jest ci obojętna, że rozumiesz to, że się boją i czują niepewnie. Pokaż, że jesteś ich przyjacielem/przyjaciółką i że mogą na ciebie liczyć.
Ważne: Ewakuacja dzieci w grupach stwarza szansę na lepsze zaadaptowanie się w nowych warunkach kulturowo-przestrzennych, a także może motywować do przeniesienia rytuałów życia codziennego z Ukrainy na grunt Polski.
Wsparcie psychologa
Pamiętaj, że doświadczenie każdego dziecka ewakuowanego z terenów wojny może być różne. Inaczej wygląda również sytuacja z ewakuacją opiekunów z dziećmi z rodzinnej pieczy zastępczej, które przybywają w mniejszych grupach. Czasem sam proces odbywa się szybciej niż ewakuacja dzieci w dużych grupach z wielogodzinnym postojem na granicy. Dzieci przybywające autokarami zwykle pierwszy posiłek otrzymują na przejściu granicznym po kilkunastu godzinach podróży. Nierzadko na granicy starsze dzieci, które wiedzą, że jest wojna, przejmują rolę opiekunów. Starsze dzieci niosą maluchy przez przejście, otulają swoje młodsze rodzeństwo, oddając im swoje ubrania. Niektóre z dzieci przebywały w bunkrach, inne na co dzień słyszały ostrzały i mogły być świadkami niezwykle ciężkich z punktu widzenia psychiki dziecka sytuacji.
Opiekun na miejscu musi dowiedzieć się jak najwięcej o sytuacji dzieci przybyłych z terenów objętych wojną.
Tematy związane z przeżyciem traumy, jaką jest dla dziecka niewątpliwie wojna, rodzi pytania o pomoc psychologiczną, jaka powinna być udzielona w tej sytuacji. Kiedy jest na nią odpowiedni moment?
Na nasze pytanie odpowiada psycholog z Centrum Terapii Poznawczo-Behawioralnej „Punkt Widzenia” Edyta Mynarska:
Dziećmi z pieczy zastępczej należy się zaopiekować tak, jak każdym innym dzieckiem, z uwzględnieniem tego, że dzieci te nie mają podstawowego zasobu chroniącego w sytuacjach traumatycznych (rodzica). Na początku należy zabezpieczyć przede wszystkim podstawowe potrzeby: bezpieczeństwa, opieki medycznej i troski emocjonalnej, nie rozdzielać ich od opiekunów czy rówieśników, z którymi do nas przybyli. Dopiero po zapewnieniu podstawowych potrzeb życiowych, potrzebna jest obserwacja psychologiczna. Ważne jest zachęcanie dzieci do wyrażania swoich uczuć, odniesienia się do lęku, strachu i obaw o bezpieczeństwo, jakie mogą przeżywać oraz udzielić im pomocy w powrocie do normalnych ról i codziennych zajęć.
– Na co zwracać uwagę?
Rodzaj pomocy psychologicznej powinien uwzględnić m.in. takie aspekty jak: cechy osobowościowe dziecka, jego zasoby i sposoby radzenia sobie, intensywność traumatycznej ekspozycji. Nie każde dziecko rozwinie objawy PTSD (zespół stresu pourazowego), zależy to od wielu czynników, których nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć. Należy jednak bacznie obserwować zachowanie dziecka, tak aby w odpowiednim momencie móc zainterweniować terapeutycznie.
Podsumowując, opieka psychologiczna powinna być dostosowana do potrzeb podopiecznego/ej i udzielona w odpowiednim momencie. Niezależnie od doświadczeń, każde dziecko posiada własne mechanizmy obronne, pozwalające mu adaptować się do trudnych warunków. Lęki oraz trauma nie zawsze ujawniają się od razu i u wszystkich dotkniętych trudnymi przeżyciami. Rolą opiekuna będzie aktywna obserwacja podopiecznych pozwalająca na wychwycenie niepokojących stanów czy objawów.
Edyta Mynarska
Magister psychologii oraz filozofii (Uniwersytet Śląski w Katowicach) a także psychoterapeutka poznawczo-behawioralna. Posiada uprawnienia pedagogiczne oraz certyfikat Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Poznawczej i Behawioralnej. Posiada dziesięcioletnie doświadczenie w pracy terapeutycznej, które zdobywała m.in. w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katedrze i Klinice Psychiatrii i Psychoterapii w Katowicach, Polskim Instytucie Ericksonowskim oraz w Centrum Leczenia Zaburzeń Nerwicowych w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie zajmowała się psychoterapią grupową i indywidualną.



